
Polska jest jednym z dziesięciu państw Unii Europejskiej, przeciwko którym Komisja Europejska wszczęła postępowanie za naruszanie unijnych przepisów dotyczących czystości powietrza.
Do tego stanu rzeczy przyczynili się także zwykli obywatele, decydujący się na palenie śmieci w piecach. Tego rodzaju oszczędność nikomu nie wychodzi jednak na dobre…
Niestety, w naszym kraju jest to praktyka dość powszechna. Amatorów zatruwającego powietrze oszczędzania znaleźć można zarówno na wsiach, jak i w dużych miastach.
Mało kto świadomy jest jednak faktu, że wydajność energetyczna takiego spalania jest naprawdę niewielka. Za to szkodliwość – duża. Ulatniające się w wyniku spalania odpadów substancje są trujące dla żywych organizmów.

Wobec takich praktyk nie musimy być bierni. Każda gmina lub miasto posiada Regulamin utrzymania czystości i porządku, na podstawie którego Urząd Miasta ma możliwość skontrolowania dokumentów wywozu śmieci z jakiejkolwiek prywatnej posesji. Kontrolowany właściciel nieruchomości musi przedstawić komplet rachunków za ostatni rok i Umowę na wywóz śmieci. Już na tej podstawie można ustalić, co robi z odpadami – jeśli ilość wywiezionych w danym okresie śmieci znacznie odbiega od normatywnego wskaźnika ilości śmieci na mieszkańca (100 kg rocznie), może być podstawą do podejrzenia o palenie śmieci.
Podejrzenie nie jest oczywiście równoznaczne z udowodnieniem winy. Niewielką ilość wywiezionych śmieci można tłumaczyć przykładowo tym, że w danym miesiącu oddano mniej śmieci do wywózki, bo mniej kupowano. Niemniej jednak, jeśli pojawiły się doniesienia o paleniu odpadów, urzędnik ma prawo nękać podejrzanego częstymi kontrolami.
www.ekologia.pl
|